środa, 11 marca 2026

W co wierzymy po godzinach? - Julian Bachur i Daniel M. Leśniak

13 marca 2026 r. o godz. 18:00 zapraszamy na otwarcie wystawy Juliana Bachura i Daniela M. Leśniaka "W co wierzymy po godzinach?".

Wystawa dostępna do 18 marca 2026.
Czynna codziennie w godz. 16:00 - 18:00
 


W co wierzymy po godzinach? to głęboka, analityczna podróż wgłąb ego dwóch

malarzy. W przeciwieństwie do tradycyjnie rozumianej samoanalizy, ich introspekcja nie jest

skupiona na indywidualnych cechach osobowości i charakteru. Artyści z grupy Centrum:

Julian Bachur i Daniel M. Leśniak spoglądają wgłąb siebie, by zrozumieć esencję uczucia.

Poprzez wiwisekcję własnych lęków i słabości obserwują i utrwalają ich uniwersalną naturę.

Prace Bachura/Leśniaka, choć wywodzą się z osobistych doświadczeń, są skierowane na

zewnątrz, do zbiorowości. Nie są to więc tyle prywatne historie, co ich wydestylowana forma

– współczesne alegorie portretujące ludzkie emocje, stany i potrzeby.

Tytułowa wiara odwołuje się do zbioru nadziei i przekonań, które budują

światopogląd jednostki. W tej definicji wiara to nie synonim religijności, a proces budowania

wizji otaczającego nas świata z niekończącej się serii wyobrażeń, założeń i przekonań.

Poprzez pytanie w co wierzymy po godzinach? artyści stawiają granicę między prywatnym a

publicznym. Zauważają, że charakter odgrywanych przez nich ról jest inny w zależności od

otoczenia w jakim się znajdują. Zmienia się także ich tożsamość – wyobrażenie o samych

sobie. Dochodzą do wniosku, że wiara rodzi się z działania, z powtarzalności, z rytuału.

Zastanawiają się w końcu, w jaką wersję samych siebie wierzą. Czy z płynnego spektrum

tożsamości można wybrać jedną, niezaprzeczalną naturę? Czy wszystkie pozostałe oblicza

to tylko zakładane chwilowo maski?

Maska w swojej naturze jest nietrwała; chwilowa. Jej założenie sugeruje, że chowa się pod

nią coś szczerego – twarz, a więc prawdziwe ja. W snutej przez Daniela i Juliana opowieści

ego, owo prawdziwe ja, jest rozmyte. Ludzkie oblicze okazuje się niemożliwe do ukazania.

Wykrzywione, rozmazane, a czasem całkiem niewidoczne.

Opowieść Bachura/Leśniaka do złudzenia przypomina baśń Southeya w wersji dla

dorosłych. Kto nosi moje ubrania? Kto siedzi na moim krzesełku? Kto śpi w moim łóżeczku?

Instynktownie wiemy, że w naszych domach nie grasuje Złotowłosa – a z drugiej strony

zastanawiamy się, czy sami z dnia na dzień się w nią nie zmieniamy.


Kajetan Wójcik, kurator wystawy


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Uwaga: tylko uczestnik tego bloga może przesyłać komentarze.